3 Asy tygodnia 7-11.09.2015

Tym razem 3 Asy tygodnia oparte głównie o analizę techniczną. Który okaże się liderem?

AmRest Holdings jest największą niezależną firmą prowadzącą sieci restauracji w Europie Środkowo-Wschodniej. Rozwija portfolio marek takich jak KFC, Pizza Hut, Burger King, Applebee’s i Starbucks, w oparciu o franczyzę i współpracę typu joint venture. Jest również właścicielem marki La Tagliatella, która rozwija jest zarówno przez restauracje zarządzane przez spółkę, jak i franszyzę. Po sprzedaży 98 ze 102 lokali sieci Applebee’s, spółka będzie nadal zarządzać ponad 600 restauracjami.

Spółka idealnie porusza się po lini trendu, obecnie ostatnie sesje przebiegały tuż przy samej lini, co pozwala na ustawienie ciasnego stop lossa. Ostatnie wzrosty zostały ładnie wystudzone na wskaźnikach, co wskazuje na silny potencjał wzrostowy, krótkoterminowy, a w przypadku ustalenia nowego szczytu nawet średnioterminowy. Kolejnym plusem jest to, iż spadki zostały zatrzymane na 38.2% zniesienia Fibonnaciego a wskaźnik AD mimo korekty nie opadł, co oznacza, że akcje były dalej akumulowane. Do tego wskaźnik MFI dał podwójny sygnał kupna, co w mocnym trendzie wzrostowym oznacza bardzo pozytywny sygnał.

amrest ladny trend

Moge zdradzić, że dwie kolejne spółki to Eurocash, a ich dokładna analiza pojawi się po godzinie 23, ze względu na brak czasu.

Dzisaj rano zauważyłem negatywne wskaźniki na CD Projekt, aktualną analizę mojego autorstwa znajdziecie na forum bankier.pl- klik.

Zmienilem techniczne zdanie

Dobrej niedzieli inwestorzy! 😉

Reklamy

10 thoughts on “3 Asy tygodnia 7-11.09.2015

  1. Czekamy na analizę Eurocash 😉
    A Vivid? Trend boczny się wydłuuuuża :))) i na chwilę obecną chyba nie ma sensu trzymanie go… podobnie jak 11 bit…
    Ja się zastanawiam nad Ergisem. Vindexus też miał dobre wyniki… jednak w przeciwieństwie do Ergisa długofalowo trend spadkowy, nawet luka i spore odejście w górę po wynikach nie przesądzają jeszcze sprawy…
    Pozdrawiam

    Lubię to

  2. Ja Orlen mam od kilku dni… choć trochę zaskoczył mnie fakt, że Sylwia Jaśkiewicz z niego „wyszła” pod koniec sierpnia…
    Poczekam jednak, wybije mi na stop losie, to trudno.
    A przy okazji, jak obstawiacie SL? Ja na ogół daję ATR * 2,2 ale jeśli nieco niżej jest mocne wsparcie /np. kijun sen wg ichimoku/, to jestem gotów jeszcze trochę przesunąć. Stosujecie jakieś matematyczne wyliczenia, zniesienia fibo, atr, linie trendu czy kierujecie się tylko wyczuciem… a może ktoś gra bez sl, długoterminowo?

    Lubię to

    1. A co do Orlenu spodziewam sie podjazdu na 75-77 i potem znow powrotu do lini trendu, badz co gorzej utworzenia trendu spadkowego srednioterminowego, na co wskazuje tyg. MACD, ale jeszcze jeden podjazd bedzie i to w nastepnym tygodniu

      Lubię to

  3. „I znów 3 wtopy tygodnia! Tym większe, że Wig zarobił 1,43%.”
    Spokojnie. Nie zapominajmy o tym, co napisał nasz „Giełdowy Milioner” wyżej… inwestuje long. W związku z czym chwilowe spadki/ korekty są zupełnie nieistotne… Ja staram się wchodzić w jak najlepszym technicznie momencie ale w pewnym sensie także inwestuję długoterminowo… Tzn trzymam akcje dopóty, dopóki mi nie wybije na sl – nie ma co się pozbywać kury znoszącej złote jaja.
    Poprzednie trzy typy jak na razie kiepsko sobie radzą (11 bit, vivid, cdr), nie zapominajmy jednak, że w inwestowaniu długofalowym /czyli bardziej ala Graham czy Buffet/ są to spółki godne zainteresowania. A każdy, kto szuka łatwych, szybkich i bezbłędnych typów za każdym razem… nie ma na giełdzie co szukać. Sześć, siedem trafień na dziesięć to już jest rewelacja… Ja trafność mam na poziomie 40 – 50 % i nie narzekam /oczywiście dla laików wyjaśnienie – ok. 50% wybija mi na stopie, tracę 5 -7,5% na każdej, lecz dzięki pozostałym zarabiam więcej – dają mi kilkanaście, kilkadziesiąt, a bywa że i kilkaset procent zysku/. Grunt, to dyscyplina, mocna psychika i umiejętne zarządzanie portfelem – od dywersyfikacji po ustalenie maksymalnych strat na pojedynczej spółce.
    Każdy znający się na rzeczy, grający kilka lat gracz wie, o co chodzi; kto nie rozumie, niech nie traci czasu na pisanie bzdur! „Tym większe, że Wig zarobił 1,43%.”
    Kolego, benchmark, porównywanie do Wigu, czy nawet do spółek z danej gałęzi gosp. ma znaczenie w długim terminie /miesięcy – lat a nie dni czy nawet tygodni!/. Bez obrazy, może nie chciałeś nikogo urazić, ale ja mam dość giełdowych imbecyli.
    Tym bardziej dziwię się naszemu Autorowi, że dzieli się swą wiedzą na forum „Bankiera”, gdzie aż się roi od „giełdowych trolli” i wszelkiej maści krzykaczy. Polecałbym raczej „Stockwatch”, tam dyskusja jest na poziomie.
    A przy okazji – niezła technicznie analiza korekty CDR – choć zejście nawet do 20 przy długofalowym inwestowaniu chyba nie ma dla Ciebie znaczenia? Ja stosuję w przypadku opierania się na falach fibo najważniejszą zasadę – wzmocnione wsparcie zostało przełamane? Natychmiast zmieniam pozycję na przeciwną od zamierzonej 😉
    Jeśli ktoś nie wie, w czym rzecz, a pragnie dogłębnie zapoznać się z wiedzą techniczną dotyczącą zniesień fibonacciego, polecam książkę Pawła Danielewicza /wpiszczcie imię i nazwisko w google a wyjdzie wam tytuł/ oraz metody J.DiNapoli. Niesamowicie rozwinęli fibo, Danielewicz znalazł nowe punkty oporu, często występujące… poczytajcie.
    Pozdrawiam

    Lubię to

    1. Widac, ze masz duzo doswiadczenia bo stawiasz na to co poczatkujacy inwestorzy omijaja, a co jest wsumie najwiazniejsze, czyli wyrobiona pod inwestycje psychika, dobre zarzadzanie portfelem, i brak checi stania sie milionerem w tydzien, a malymi zyskownymi krokami.

      Lubię to

  4. „Widac, ze masz duzo doswiadczenia […]”. Poznałem jedną z najważniejszych zasad gry na giełdzie, po tym, gdy niemal wyczyściłem swój pierwszy rachunek… Wyciągnąłem z tego doświadczenia podobny wniosek jak Graham – najważniejsze: chroń swój kapitał! Dlatego silnie dywersyfikuję portfel (część akcji, część obligacji – procentowy podział zależy od aktualnej fazy rynku, obecnie 40% akcji), staram się mieć w portfelu ok. dziesięć spółek (więcej nie, gdyż nie miałbym czasu na ich weryfikację, mniej niż osiem także nie, gdyż zwiększa się poziom ryzyka) oraz ciągle doszkalać – poza tym, że w ciągu ostatnich latprzeczytałem kilkadziesiąt książek na temat rynku/giełdy/psychologii ściśle lub luźniej związanych z grą na giełdzie, to dodatkowo wybrane metody (które wydają mi się obiecujące ), zalecenia, pomysły z książek staram się jak najszybciej stosować w grze giełdowej.
    Uważam, że każdy, nawet najinteligentniejszy inwestor/spekulant może się nauczyć więcej od innych, doświadczonych graczy… no właśnie, graczy, poważnych ludzi, którzy giełdę traktują nie jak hazard czy loterię (postawię na X Y, bo takie mam przeczucie, kolega mi poradził, wiatr wieje od wschodu a ludzie na blogu piszą, że warto…) lub też są cholernie uzależnieni lub nieuleczalnie wprost wszystkowiedzący; graczy, którzy traktują giełdę jak inwestycję na przyszłość, wierzą, że dzięki niej, oraz wytrwałej, ciężkiej pracy, poświęceniu czasu i nabywaniu umiejętności za kilka, kilkanaście lat mają szansę stać się niezależnymi, wolnymi ludźmi – nie tylko materialnie, lecz i psychicznie – kto da sobie radę na giełdzie, jest dobrym graczem i w życiu.
    Aby to osiągnąć, najważniejsze:
    1, Inteligencja emocjonalna i mocna psychika. Niekiedy dobrze jest jeszcze to sobie uprościć/ ułatwić. Dlatego ja stosuję SL – oczywiście daję je na tyle nisko, by mi nie wybiły wahania cenowe (doświadczenie każe mi je ustawiać ATR * 2,2, ewentualnie pod mocnym wsparciem – jeśli to wybije, to z reguły już leci w dół…) = daję SL i mam spokój, sprawdzam co 2 – 3 dni wykres i jeśli mi coś wybiło z reguły mam kilka spółek w zanadrzu, ciekawych, które obserwuję – i jeśli tylko któraś z nich daje sygnał kupna = kupuję.
    2, Metoda, sygnały kupna, strategia – można wypisać na kartce w punktach najważniejsze założenia i tylko ich się trzymać. Najważniejsze – nie kupować „na czuja”, jeśli coś kupiliśmy wbrew metodzie, bo „nam się wydawało, że zarobimy”…l i zarobiliśmy – to bardzo źle! Być jak najmniej subiektywnym i postępować wyłącznie wg metody – to jedna z najważniejszych rzeczy. Kiedyś napiszę więcej o moich metodach.
    3, Wiedza, metodyka – czy to w AT czy w AF – należy najważniejsze SWOJE ZASADY mieć w małym palcu. Ja swoje mam.
    Uważam też, że sama AT nie wystarcz i na odwrót – niektóre przynajmniej elementy z analizy fundamentalnej są niezastąpione lub przynajmniej b. ważne. Przykładowo nie kupię nigdy firmy o zbyt niskim ratingu, zbytnio zadłużonej, o niepowtarzalnych wynikach finansowych (muszą być powtarzalne lub coraz lepsze. Uważam osobiście, że lepsza średnia firma o powtarzalnych od lat dobrych wynikach i dobrze prowadzona niż kiepska, której udało się zarobić w krótkim okresie czasu). Zwracam też uwagę na ROA, ROE, płynność akcji, rentowność i kilka innych rzeczy. Jeśli dobre wyniki lub ich poprawa zgrywają się z pozytywnymi sygnałami AT to tym większe szanse na sukces/ dłuższe utrzymanie się w trendzie.
    3, Ważny jest czas; ja po kilku latach gry na giełdzie i wpatrywania się w wykresy giełdowe zacząłem zauważać w nich emocje graczy.
    4, To emocje rządzą ceną – im szybciej to zrozumiesz, tym lepiej dla Ciebie 🙂 Nigdy nie podejmuje się decyzji pod ich wpływem, lepiej stracić okazję niż pieniądze – wyświechtany slogan, lecz naprawdę istotny.

    CDN. 🙂


    „Pozdrawiam i dzieki za pomoc w „edukacji”.”
    Wzajemnie, ja przykładowo nie znam się absolutnie na wycenie spółek informatycznych; dzięki Twoim opiniom obiecuję sobie wiele się nauczyć… polecasz może jakieś lektury?
    Pozdrawiam
    Piotr (JanValjean)

    Ps. Bardzo proszę naszego „Blogera” o wyjawienia choć imienia / pseudonimu, ciężko pisać tak „anonimowo” 😉

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s